Jęczmień

Jecmen

Jęczmień Green Ways

Młody jęczmień jest czystym, enzymatycznie żywym napojem pełnym witamin, składników mineralnych, mikroelementów i aminokwasów. Wyobracie sobie roślinę młodego jęczmienia, jak kiełkuje, przebija twardą skorupę ziemi i dynamicznie rośnie w górę ku słońcu. W tym okresie dosłownie wysysa ogromną ilości składników odżywczych i energii z ziemi, wody, powietrza i słońca. Opieramy się na ponad trzydziestoletnim doświadczeniu w zakresie jego używania. O działaniu soku jęczmiennego napisano kilkadziesiąt prac naukowych i studiów.

 

Skład
Substancje unikatowe
Standard jakości
Opracowania
Doświadczenia konsumentów

 

Skład


Młody jęczmień Green Ways jest przetwarzany w tak delikatny sposób, że zawiera cały zakres żywych enzymów. Aktywność enzymatyczna była zmierzona w odniesieniu do 20 znanych enzymów, jak np. ponadtlenek dysmutazy, katalaza, oksydaza cytochromu i innych.

 

Substancje unikatowe

 

Młody jęczmień zawiera w porównaniu z pszenicą 25 razy więcej potasu, 37razy więcej wapnia, ponad dwa razy magnezu, 5 razy więcej żelaza, ale o połowę mniej fosforu - pierwiastka, który znajduje się w większości pokarmów.

Zawiera także znaczną ilość manganu i cynku. Młody jęczmień przywraca równowagę kwasowo-zasadową. Jest 2 razy skuteczniejszym niż szpinak, najbardziej całościowym produktem zasadotwórczym. Młody jęczmień zawiera witaminy, które aktywują enzymy pomagające w zapobieganiu chorobom i stanom patologicznym. Młody jęczmień ma wysoką zawartość betakarotenu, witaminy C, E i witamin z grupy B: B1, B2, B3, B6, biotyny, kwasu foliowego, kwasu pantenowego i choliny, pochodnej witaminy B.

Na niedobór witamin cierpimy z powodu przewagi przetworzonych produktów spożywczych i ze względu na fakt, że niektóre nasze pokarmy tracą składniki odżywcze, zanim trafią na stół. Zawartość witaminy C w świeżo pokrojonej rzodkiewce na powietrzu spada do połowy już w ciągu pięciu minut. Ilość witaminy B1 i B2 w pokarmach znacząco spada podczas gotowania. Jednak witaminy i inne składniki odżywcze pozostają prawie nietknięte.

Bez enzymów dochodzi do zakłócenia wszelkich funkcji życiowych- trawienia, oddychania, poruszania się itd. Naukowcy zidentyfikowali w ludzkim ciele ponad 3 000 enzymów. W 1979 roku na Posiedzeniu japońskiego towarzystwa farmaceutycznego zostało stwierdzone, że ekstrakt zielonego jęczmienia zawiera ponad 20 enzymów, a badania nad nim odkrywają kolejne. 45 % masy Młodego jęczmienia stanowią białka (w białej mące jest to tylko 10 %). Mają one niską masę molekularną i ciało ludzkie łatwo je przyswaja. Młody jęczmień wspiera zdrowy rozwój. „Zielone" białka leczą wrzody i chronią tkanki zewnętrzne i błony śluzowe. Soki roślinne są bogate w cud przyrody - chlorofil. Używa się go w lecznictwie do „odświeżania krwi", a w medycynie poza działaniami przeciwzapalnymi i dezynfekującymi ceniony jest ze względu na własności dozodorujące. Jest używamy do odświeżania oddechu i płukania gardła.

W zielonym ekstrakcie są też ponadtlenki dysmutazy (SOD), likwidujące wolne rodniki; oksydaza cytochromu, enzym przyspieszający utlenienie i redukcję, peroksydaza rozkładająca nadtlenek wodoru na tlen i wodę, co ułatwia wydalenie z ciała, oksydaza jest konieczna do przetrawienia kwasów tłuszczowych, transhydrogenaza ma duże znaczenie dla tkanki sercowej itd. Młody jęczmień odznacza się silnym działaniem przeciwutleniającym. Większość dostępnych komercyjnie preparatów enzymatycznych (i tych do systemowej enzymoterapii) uzyskuje się z krwi, narządów i tkanek zwierząt. Wielu specjalistów poddaje w wątpliwość i poleca czystą „enzymoterapię roślinną".

W Młodym jęczmieniu został odkryty skuteczny przeciwutleniacz 2"-O-glikozylisowiteksyna (GIV). Przeciwdziała tlenowym uszkodzeniom struktury lipidowej skóry przez promieniowanie UV w przybliżeniu pięćset razy skuteczniej niż witamina E. GIV wspiera również zmierzoną w osoczu krwi aktywność tłumiącą arteriosklerozę. Jest kilka razy skuteczniejszy niż witamina C.

 

Standard jakości

„Przynosimy to co najlepsze ze świata zielonej żywności."

 

Uprawa Młodego jęczmienia
Wymagające standardy produkcji Młodego jęczmienia zwiększają koszty, ale mimo to obstajemy przy uprawie metodą naturalną, bez użycia pestycydów i herbicydów. Zbieramy młode liście jęczmienia w okresie, gdy osiągają 20 do 25 centymetrów, ponieważ w tej pierwotnej fazie wzrostu wykazują najwyższą zawartość aktywnych składników. Przy długości 40 cm możliwość wydobycia substancji już wyraźnie spada. Jęczmień jest uprawiany razem z lucerną na ponad 1100 hektarach dziewiczej ziemi, w miejscu byłego słodkowodnego jeziora w Utah. Przez tysiące lat dochodziło tu do spłukiwania substancji mineralnych z okolicznych gór do jeziora. Jednocześnie osadzały się resztki organiczne. Po wyschnięciu jeziora ziemia leżała odłogiem setki lat w półpustynnej krainie. Dziś obrabiana jest w oszczędny, rotacyjny sposób. Lucerna uprawiana jest na przemian z jęczmieniem, w równoległych pasach po to, aby w terenie nie powstała jednostajna i sztuczna monokultura pozbawiona życia. Lucerna dodaje ziemi azotu, który naturalnie zwiększa ilość chlorofilu w liściach jęczmienia. Wyższa wysokość nad poziomem morza przyczynia się do wysokiej zawartości białka. Coroczna rotacja plonów oraz uprawa w ziemi bogatej w minerały zapewnia wysoką wartość odżywczą zbiorów.

Produkcja Młodego jęczmienia a testy jakości
Liście zostają zebrane, opłukane, wytłoczone, a uzyskany ekstrakt suszy się przez 2 minuty w temperaturze tylko 31 °C. W ten sposób powstaje w 100% czysty i niepasteryzowany proszek do przygotowywania żywego soku o przyjemnym smaku.

Proces przetwórczy umożliwia w ten sposób uzyskanie "żywego" zielonego soku. Prawdziwej roślinnej esencji. Skuteczne składniki nie zostają uszkodzone i jest to, jak dotychczas, najoszczędniejszy sposób przetwarzania. Od momentu zbioru poprzez wytłoczenie, wysuszenie do próżniowego pakowania surowca nie upływa więcej niż dwie godziny! Proszek jest sam w sobie jasnozielony, ale po rozpuszczeniu w wodzie uzyskuje barwę intensywnie zieloną. Jasna zieleń proszku jest spowodowana załamaniem promieni światła padających na drobne cząsteczki proszku. Proszek należy przechowywać w miejscu całkowicie suchym, ciemnym i w temperaturze pokojowej. Jego okres przydatności do spożycia wynosi dwa lata.

 

Badania

  • Badania dr nauk med. M. Laciny 2002-2006 (zob. „Księga o napoju z trawy 2.”)
  • Enzymes and Enzyme Therapy. Cichoke, Anthony J., D.C. New Canaan, Conn.: Keats Publishing, Inc., 1994, p5ff.
  • Green Barley Essence. MUDr. Yoshihide Hagiwara, New Canaan, Conn.: Keats Publishing, Inc., 1986, p.8ff.
  • The Purification Prescription. Hendler, Sheldon, Saul, MUDr., Ph.D New York: William Morrow&Co., Inc., 1991, p.216
  • Amber Waves of Grain. Jack, Alex a Gale. . New York: Japan Publications, Inc., 1992, p.102.
  • Výživa & chiropraxe. Anthony J. Cichoke, MA, DC, DACBN
  • Možnosti potlačení aterosklerózy pomocí flavonoidů izolovaných ze zelených výhonků ječmene. Takashi Miyake, Yoshihide Hagiwara, Hideaki Hagiwara,Takayuki Shibamoto
  • Zdraví prospěšné účinky 2"-o-glykosylisovitexinu. Dr. Shibamoto, 10. březen 1999
  • Biochemický a biologický výzkum výtažku z mladých ječmenných výhonků. Alan L. Goldstein Washington, D.C.
  • The Complete Book of Juicing, Michael T. Murray, Rocklin, CA: Prima Publishing, 1992
  • Antioxidative Activity of an Isoflavonoid, 2"-O-Glykosylisovitexin Isolated from Green Barley Leaves, Kitta K, Hagiwara Y, Shibamoto T, Journal of Agricultural and Food Chemistry, 40 (10): 1843-1845 Oct 1992.
  • Edible plant extracts modulate macrophage activity and bacterial mutagenesis. Benjamin Lau, T. Yamasaki, Intl Clin. Nutr. Rev. 12(3), 1992.
  • Mladý ječmen a laboratorní nálezy. MUDr. M. Lacina, pro Green Ways r. 2002

Komplet studiów i artykułów medycznych jest do zdobycia u doradców.

 

Doświadczenia konsumentów
GW nie gwarantuje podobnych wyników. Publikuje tylko doświadczenia ludzi.

 

Państwa doświadczenia osobiste prosimy wysyłać na nasz adres:
e-mail: asystentka@gw-int.net

 

Moja przygoda z Jęczmieniem Green Ways.
Przed 10 laty podczas wstępnego badania lekarskiego przed rozpoczęciem nowej pracy stwierdzono u mnie cukrzycę typu II. Miałam wtedy 49 lat, w ogóle mnie to nie zdenerwowało, nie miałam żadnych problemów. Zostałam odesłana do poradni dla cukrzyków, gdzie dietetyczka pouczyła mnie w sprawie diety. Przestrzegałam tej diety przez około 4 lata, mój stan się pogorszył, zaczęłam więc zażywać tabletki i dalej przestrzegałam diety. Spokój. Nic mi nie doskwierało. Dopiero dwa i pół roku temu lekarka uznała, że muszę już zacząć przyjmować insulinę. Przepisała mi dawkę 3 x 10 jednostek insuliny na dzień i 15 jednostek insuliny na noc i oczywiście dietę.
Nie chciałam się pogodzić z tym stanem, ponieważ nagle dotarło do mnie, dokąd ta droga prowadzi. Mój ojciec także miał cukrzycę, z jej powodu przeżył również amputację palców u stopy i poza innymi problemami jeszcze cztery zawały serca. Poszukiwałam wszystkich możliwych informacji o tym, co można na to poradzić, aż polecono mi panią, która ocenia stan zdrowia na podstawie tęczówki oka. Ona doradziła mi Młody jęczmień. Znalazłam go w końcu po trzech miesiącach.
Jęczmień Green Ways zaczęłam stosować w dawce 4 łyżeczki dziennie i nadal wstrzykiwałam sobie insulinę w przepisanych dawkach. Nic się nie działo. Przyszło mi do głowy, że dałam się nabrać i postanowiłam, że po wzięciu ostatniej kupionej dawki kończę z Jęczmieniem. Jeszcze jej nie wzięłam, gdy nagle po mniej więcej 4 miesiącach stosowania zaczęłam mieć problemy z przedawkowaniem insuliny. Od razu odwiedziłam panią diabetolog i powiedziałam jej o zmianach, które nastąpiły u mnie pod wpływem stosowania Młodego jęczmienia. Wtedy dała mi glukometr, którym każdego ranka zaczęłam sobie mierzyć poziom cukru i zgodnie ze zmierzoną wartością dawkowałam insulinę. Stopniowo zmniejszałam tę dawkę i po 9 miesiącach osiągnęłam poziom 1 albo 2 jednostek dziennej i nocnej dawki insuliny. Na tym poziomie stan się ustabilizował. Kiedyś będzie tak, że w ogóle nie będę potrzebowała insuliny. Testy wątrobowe, które były złe, mam teraz w porządku, wyrównało mi się wysokie ciśnienie krwi i poprawił cholesterol. Przestały mnie boleć kolana, a z powodu ich bólu musiałam przestać grać w koszykówkę. Teraz znowu mogę grać.
Dziękuję za chwilę, gdy dowiedziałam się o Jęczmieniu Green Ways.
Pivoňková Ivana, Stříbrné Hory

 

Przez całe życie byłam zdrowa i pełna werwy.

Nie czułam żadnej szczególnej potrzeby, aby dbać o poprawę jakości posiłków i jadłam tak, jak byłam przyzwyczajona. Cierpiałam kilka lat na zatwardzenie, ale nie zwracałam na to uwagi. W końcu jest to problem większości kobiet z mojego otoczenia i wszystkim nam wystarczał Gutalax. Nie zdawałam sobie sprawy, jak ten produkt i ignorowanie tak pozornie banalnego problemu, jak zatwardzenie, szkodzi mi i dosłownie zatruwa mój organizm. Po czterdziestce zaczęłam pracować na wymagającym stanowisku, co wywołało u mnie stres. Cztery lata wytrzymałam, pracując na pełny etat i wtedy pojawiły się problemy, które bez przerwy się nasilały. Wyczerpanie, bezsenność, anemia, operacja narządów rodnych, przszłam zator płucny, a moja tarczyca zwiększyła się tak, że dosłownie się dusiłam. W pewnym momencie załamałam się. Mówię o tym, że „zapadłam się w sobie“, posiwiałam. Według moich bliskich zestarzałam się o dziesięć lat. Gdy byłam już trzy miesiące na zwolnieniu lekarskim, przyjechał do mnie syn i po prostu wmusił we mnie zielony jęczmień. Napój mi zasmakował i w dwa tygodnie cały wypiłam. Przez cały czas czułam, jak zielona siła zaczyna mi krążyć w żyłach. Nie byłam tak zmęczona, zaczęłam dobrze spać, wstawać rześka, zniknęły moje problemy z zatwardzeniem i zaczęły się poprawiać moje wyniki badań krwi. Po ponad dwuletniej anemii powróciły do normy. Jęczmień Green Ways nie uratował mnie wprawdzie przed operacją tarczycy, ale wierzę, że właśnie dzięki niemu nie musiałam czekać na operację kilka lat jak inni. Dziś wiem, że zdrowie jest najważniejsze i pozostaję wierna zielonej żywności.
Marta Stalčíková, Havřice

Jak poprawiłam swój cholesterol
To cała historia. Przed 8 laty – miałam wtedy 49 lat – podczas przypadkowej kontroli stwierdzili u mnie bardzo wysoki poziom cholesterolu we krwi – 8,5 mmol/l i umiarkowanie podwyższone triglicerydy. Maksymalny limit dla cholesterolu wynosił wtedy 6,0. Lekarz, który stwierdził ten stan, nie zalecał mi stosowania preparatów farmaceutycznych na obniżenie tego wysokiego stężenia. Mimo że jest ordynatorem, ma bardzo dobry stosunek do alternatywnych form wspomagających zdrowie. Zrobił mi wykład, co muszę zmienić w swoim odżywianiu. Po 15 minutach zapewniłam go taktownie, że w pożywieniu nie mam już do wykorzystania żadnych rezerw. Moja rodzina wtedy już całe lata żyła na tzw. „zdrowej kuchni” – tylko białe mięso drobiowe, stosunkowo dużo warzyw, owoce, często po ugotowaniu. Jako kolejną szansę lekarz wskazał mi ruch, oczywiście odpowiedni do wieku i diagnozy. Zaczęłam intensywnie ćwiczyć, 4 – 5 razy przez 7 dni w tygodniu. Po roku obniżyłam cholesterol do wartości 7,0 – 7,3. I ten poziom pozostał „moim” na długie lata. Odmówiłam zażywania leków na obniżenie cholesterolu. Przez kolejnych 7 lat jako pacjentka z wysokim czynnikiem ryzyka zwanym cholesterolem 1x na rok robiłam badanie krwi. Tymczasem specjaliści obniżyli maksymalny poziom cholesterolu dla człowieka do 5,0 mmol/l. I z powodu tej zmiany wciąż przyczyniałam się do nowych zmarszczek na czole mojej lekarki. Cieszyłam się, że stężenie cholesterolu mi nie wzrastało. Także triglicerydy utrzymywały się tuż pod maksymalną granicą 2 mmol/l. I pewnego dnia dojrzało we mnie przekonanie, żeby pić sok z zielonego jęczmienia i jednocześnie jeść chlorellę pyrenoidosę. Wtedy w ogóle nie myślałam o cholesterolu, ale o moim zdrowiu jako takim. Ponad 30 lat pracowałam w dziedzinie chemii klinicznej, przestudiowałam dokładnie nie tylko wartości odżywcze produktów Green Ways, ale także technologię ich uprawy i sposób ich kontroli. Po 3 miesiącach picia Jęczmienia 1-2x dziennie i jedzenia 15 do 20 sztuk tabletek Chlorelli moje wyniki trochę się zmieniły: stężenie cholesterolu wynosiło 6,76 mmol/l – umiarkowany spadek - i trigliceridy 0,57 mmol/l – wyraźny spadek. Było już jasne, że zielona żywność „zaczyna zaskakiwać”. W 7. miesiącu podążania tą zielona drogą znowu zrobiłam sobie analizę krwi. I nastąpiło wielkie zaskoczenie nie tylko dla mnie, ale także dla mojej lekarki. Cholesterol „poprawił” się i moja wartość 5,15 mmol/l nam obu zaparła dech. Jeszcze wspanialsza była wartość triglicerydów, które przy podwyższonym poziomie są podobno jeszcze większym czynnikiem ryzyka niż cholesterol. Według lekarki tylko niewielu ludzi jest pod granicą 0,4 mmol/l. A moje triglicerydy były na poziomie 0,32 mmol/l. Ogólnie moje wyniki badania krwi lekarka oceniła jako wspaniałe. Od razu się spytała: „Jak Pani to osiągnęła, co Pani jadła?“. I w ten sposób moja lekarka dowiedziała się o Jęczmieniu i Chlorelli firmy Green Ways. Tę wyraźną zmianę w stężeniu cholesterolu i triglicerydów spowodowały u mnie na pewno zielone produkty GW, mój sposób życia podczas tych 7 miesięcy nie zmienił się. I to jest koniec historii o cholesterolu.
Táňa Buzinkaiová, Bratislava